wtorek, 26 listopada 2013

Dorosłe dzieci…czego dziś nam żal?


 Listopad, to taki nastrojowy okres…zbliża się koniec roku, coraz częściej myślimy o tym, jaki był, ile jeszcze możemy zrobić lub, co naprawić – taki czas zadumy, melancholii, wspomnień. Ostatnio włączyła mi się faza…wspomnień z dzieciństwa: pierwszy rowerek, pierwsze zdobyte drzewo, płot, pierwsze psikusy, pierwsza bójka, zbite kolano – byłam łobuziakiem, bywało że, mama nazywała mnie odernogą od piekła;)), ukochany pies, pierwsza komunia…

wtorek, 29 października 2013

I zaraz cieplej na sercu... ;))

Dziękuję szczególnie Wam: Kathi, Leslie, Krysiu, za Wasze wielkie serca i za to że wspólnie, razem mogliśmy zrobić coś dobrego...Buziaki :*
Dziękuję również wszystkim "anonimom" których, mój post zainspirował do działania.
Spójrzcie...mała jest szczęśliwa, tak jak powinno być szczęśliwe każde, sześcioletnie dziecko...

pp2